• Nauczanie zdalne
    15 wrzesień 2020

    Nauczanie zdalne

Połowa marca 2020 zaskoczyła nas wszystkich. W ciągu kilku dni okazało się, że z powodu pandemii nie możemy nauczać stacjonarnie, a nauczanie zdalne brzmiało wówczas dość enigmatycznie. Sytuacja wymusiła na nas całkowitą zmianę strategii działania. Dla nas jednak nie ma rzeczy niemożliwych!

Początki wdrażania się w nauczanie online nie były dla nas łatwe, już sam wybór odpowiedniej platformy do nauczania wymagał spędzenia długich godzin na testowaniu zupełnie nowych rozwiązań. Czy mamy odpowiednio szybkie łącze internetowe? Czy jakość obrazu kamerki jest wystarczająca? Czy będzie nas słychać, czy będzie nas widać? I najważniejsze – czy dzieci będą chciały nas słuchać i oglądać? Jak utrzymać uwagę małego widza, kiedy widzimy się tylko na małym ekranie laptopa?

Obaw i wątpliwości było wiele, ale jeszcze większa okazała się determinacja naszego zespołu. Bardzo szybko nauczyłyśmy się obsługiwać programy, które jeszcze do połowy marca były dla nas nowością, takie jak Genially czy Canva Pro. Postawiliśmy również na płatną wersję platformy Zoom, która gwarantowała oczekiwaną przez nas jakość transmisji. Wkrótce w pracowni pojawił się profesjonalny mikrofon, który zmienił pracownię w małe studio do nagrań.

Kwestie techniczne to jedno, ale równie dużym wyzwaniem było planowanie zajęć tak, by były ciekawe, a przy tym merytoryczne i efektywne. Jednym z większych wyzwań było prowadzenie zajęć na żywo w zamkniętej grupie przedszkolnej na Facebooku, gdzie widzowie pozostają niewidoczni, a o ich obecności świadczy jedynie liczba wyświetlana na ekranie. Okazało się, że i to da się w pewien sposób obejść – z pomocą rodziców obecnych podczas transmisji razem ze swoimi dziećmi, którzy chętnie udzielali się w komentarzach, przekazując nam to, co mówią ich pociechy. To zdecydowanie wpłynęło na naszą determinację i chęć wynoszenia zajęć na coraz wyższy poziom. Bardzo zaskoczył nas tak pozytywny odbiór tego, co robimy online!

Nasze metody sprawdziły się również podczas popołudniowych zajęć zdalnych – dzieciaki bardzo szybko zaadaptowały się do nowych warunków i chętnie uczestniczyły w tej niecodziennej formie nauczania. Całość wymagała sporej dawki kreatywności, aby mali widzowie nie tylko skupili się na tym, co widzą i słyszą, ale przy okazji sami byli aktywni i chętni do posługiwania językiem angielskim. Okazuje się, że bez względu na to, czy widzimy się twarzą w twarz, czy poprzez ekrany naszych urządzeń multimedialnych, jesteśmy w stanie wspólnie bawić się, uczyć i rozwijać. To bardzo ważna lekcja na przyszłość, również dla nas, lektorów J